Czy gres to płytka ceramiczna?
Odpowiedź na to pytanie jest zapewne uzależniona od tego, w jakim kontekście na nie patrzymy.
Popularnym, obiegowym czy raczej fachowym?

Pojęcia popularne mają to do siebie, że zależą pewno od tego, gdzie pytamy.
Z gresem w Polsce akurat jest prosto – dla wszystkich jest chyba to jasne, że gres to płytka mrozoodporna w o nasiąkliwości nie większej niż 0,5%. Ale jeżeli popatrzymy jakieś dwa tysiące kilometrów w kierunku południowo-zachodnim, jest już inaczej. W Hiszpanii przez lata obowiązywała wersja, że „gres” to płytka podłogowa, a płytka mrozoodporna, o niskiej nasiąkliwości wodnej to „gres porcelanico”. I nadal można spotkać takie niespodzianki w sklepach, gdzie kupno “gresu” nie gwarantuje płytki o niskiej nasiąkliwości.
W Polsce zamieszanie mamy z płytkami o wyższej nasiąkliwości. Niektórzy mówią na to po prostu „płytki ceramiczne”, inni „flizy” albo „glazura”, „terakota”. Wiele zależy od regionu.
Wszystko przez to, że jest to nazewnictwo umowne, niesprecyzowane formalnie.
Glazura, gres, spieki kwarcowe, klinkiery – to wszystko określenia produktów, które w normie PN-EN 14411 figurują jako płytki ceramiczne. Norma rozróżnia rodzaje płytek ze względu na sposób formowania i nasiąkliwość wodną. Tylko i wyłącznie. Nie znajdzie się w niej takich określeń, jak „gres” czy „klinkier”.
A ponieważ uważam, że profesjonaliści powinni używać języka, który jest jednoznaczny i formalny, to nie mam żadnych wątpliwości, że gdy mówię o tym ja czy ktoś inny, kto uważa się za fachowca w branży, to pojęcie „płytka ceramiczna” obejmuje również gresy.
